Kategorie
Słowo na co dzień

Bądźcie dojrzali

Kiedyś wyczytałem, że dojrzałość to świadomość własnej niedojrzałości oraz wzięcie za to odpowiedzialności. Na kanwie tej definicji, kontemplacji Chrystusa oraz studiowania psychologii kilka moich myśli na temat pięciu wymiarów ludzkiej dojrzałości.

W dzisiejszym podcaście usłyszysz o tym kogo lękał się Horacy, co może świadczyć o dojrzałości emocjonalnej oraz dlaczego najbardziej cieszę się z krytycznych komentarzy.

Zachęcam do słuchania, krytycznych komentarzy i osobistej refleksji!

Bądźcie dojrzali

 
 
00:00 / 32:45
 
1X
 
Kategorie
Słowo na co dzień

Św. Józef – patron na trudne czasy

Zapraszam na odcinek specjalny pierwotnie nagrany dla rodzin przeżywających w swoich domach peregrynację obrazu św. Józefa. Rozważając jego postać możemy uzyskać wiele wskazówek dla naszej duchowości.

W dzisiejszym podcaście usłyszysz o tym czy na pewno „kiedyś to były czasy, a teraz to nie ma czasów”, dlaczego warto czasami pomilczeć oraz jak reagować na niespodziewane okoliczności w naszym życiu.

Owocnego słuchania!

Św. Józef – patron na trudne czasy

 
 
00:00 / 30:08
 
1X
 
Kategorie
Słowo na co dzień

Jak kochać nieprzyjaciół?

Ślub moich przyjaciół. Mam przyjemność głosić kazanie i jak to bywa przy takich okazjach, zaczynam mówić o miłości. W pewnym momencie jeden z uczestników uroczystości z pogardą prychnął nosem, głośno mówiąc: „teoretyk” – po czym wyszedł z kościoła. Ta dość zabawna scena symbolizuje to, że w potocznym rozumieniu pojęcia miłości popełniamy masę błędów. Wspomniany człowiek zawęził pojęcie miłości tylko do relacji damsko-męskich, tak jakby wieź miłości nie mogła łączyć rodziców i dzieci czy choćby księdza i jego parafian. Jest też inne, powiedziałbym nawet bardzo niebezpieczne zawężenie tego pojęcia, które koniecznie wiąże miłość z przeżywaniem uczuć – naturalnie tych przyjemnych – jak sympatia, radość z przebywania razem, czy „motylki w brzuchu”. 

Czym miłość jest naprawdę, można dobrze wytłumaczyć odnosząc się do biblijnego przykazania miłości nieprzyjaciół. Gdyby miłość była koniecznie związana z przyjemnymi odczuciami to wspomniane przykazanie byłoby niedorzeczne, absurdalne, a nawet głupie. No bo jak mam się cieszyć na widok kogoś, kto mnie krzywdzi, rani i źle życzy?

Biblia rozumie miłość jako postawę. Postawę, która wyraża się w bardzo konkretnych działaniach. Dlatego Chrystus tłumacząc na czym polega prawdziwa miłość, daje nam 3 wskazówki odnośnie kochania naszych wrogów: dobrze im czyńcie, błogosławcie ich, módlcie się za nich. Nie mówi nic o uczuciach, czy myślach, które są w dużym stopniu niezależne od nas. Za to zaprasza do trzech postaw wobec nieprzyjaciół, zależnych od naszej woli: pomocy, życzenia im dobrze oraz powierzania ich Bogu w modlitwie.

Miłości towarzyszą różne uczucia, zarówno te przyjemne, jak i nieprzyjemne, ale co ważne – uczucia nie stanowią o istocie miłości. Istotą miłości jest postawa, decyzja, akt woli wyrażający się w konkretnym działaniu.

Rozważanie wygłoszone 11.09.2020 r. na Czwartek XXIII Tygodnia Zwykłego, na podstawie Łk 6, 20-26.

Jak kochać nieprzyjaciół?

 
 
00:00 / 18:13
 
1X