Kategorie
Głęboka modlitwa

GŁĘBOKA MODLITWA [#8] Formy modlitwy

W ósmym odcinku serii GŁĘBOKA MODLITWA spojrzymy na trzy formy życia modlitwy, których od wieków uczy nas Kościół.

W podcaście usłyszysz o tym, czym różni się modlitwa ustna od klepania paciorków, dlaczego rozmyślanie nie dotyczy Twojej sąsiadki oraz czy dziecko może wejść w kontemplację.

Kolejny odcinek z tej serii nakreśli ramy rozwoju życia modlitewnego.

GŁĘBOKA MODLITWA [#8] Formy modlitwy

 
 
00:00 / 32:16
 
1X
 
Kategorie
Słowo na co dzień

Pobożność i duchowość

Pobożność oraz duchowość to dwa zjawiska obecne w życiu duchowym. Jaka jest między nimi różnica?

Pobożność dotyczy tego, co na zewnątrz – związana jest z różnymi formułami modlitewnymi, nowennami, rytuałami i obrzędami. Skrajna pobożność może prowadzić do oderwania od rzeczywistości, ucieczki od życiowych problemów czy podawania banalnych odpowiedzi na skomplikowane pytania.

Duchowość wiąże się bardziej ze sferą wewnętrzną – oznacza pewne postawy i decyzje, choćby postawę wiary i zaufania względem Boga. Zawiera także wgląd w siebie: swoje nieuporządkowane wnętrze, myśli, emocje, motywacje. Duchowość sprawia, że potrafimy twardo stąpać po glebie, konfrontować się z trudnościami czy głębiej patrzeć na rzeczywistość.

Czy to znaczy, że pobożność jest nam niepotrzebna? Św. Ignacy powiedziałby pewnie, że pobożność jest dobra „tyle o ile”. Tyle o ile prowadzi nas do duchowości. Jeżeli jakiekolwiek akty pobożności nie prowadzą nas do duchowości to tak naprawdę nie prowadzą nas do Boga. 

Ośmielam się postawić tezę, że mocne przeakcentowanie pobożności jest jednym ze źródeł kryzysu moralnego osób duchownych czy religijnej płycizny ludzi świeckich.

Zdrowa pobożność prowadzi do duchowości. Duchowość prowadzi do spotkania z Bogiem. Spotkanie z Bogiem prowadzi do przemiany człowieka. Przemieniony człowiek jest żywym dowodem działania Boga w Kościele.

Rozważanie wygłoszone 06.07.2020 r. na Poniedziałek XIV Tygodnia Zwykłego, na podstawie Mt 9, 18-26.

Pobożność i duchowość

 
 
00:00 / 21:17
 
1X
 
Kategorie
Słowo na co dzień

Niebezpieczna litania

Czy odmawianie jednej z bardzo popularnych litanii może być dla nas niebezpieczne?

Zanim przejdziemy do tego pytania, najpierw wyobraź sobie sytuację ze swojego życia, gdzie podczas spotkania z jakąś osobą czułeś ogromną dysproporcję, nierówność między Wami. To może być rozmowa ze swoim przełożonym, wizyta w urzędzie. Mi przypominają się odwiedziny pewnego dziekanatu UWr, podczas moich pierwszych studiów po maturze, gdzie na wejściu trzeba było przepraszać pracujące tam Panie, za to że ośmiela się zakłócić ich ciężką pracę 😉 Teraz zobaczmy, że w przypadku spotkania z Bogiem jest podobnie, tylko że całkowicie odwrotnie.

Jezus mówi o sobie, że jest „cichy i pokornego serca”, a w oryginalnym tekście czytamy „łagodny i uniżonego serca”. Serce Boga jest uniżone. To dlatego w spotkaniu z Nim jest odwrotnie – ponieważ dysproporcja między nami, a Bogiem jest w całkowicie drugą stronę, niż we wspomnianych sytuacjach. To Bóg jest uniżony względem człowieka i to jest powód dlaczego nie następuje moje i Twoje spotkanie z Nim. Bo tylko serce skruszone, uniżone jest niejako na tym samym poziomie co serce Boga. To znaczy, że Boga spotkam tylko wtedy, gdy moje serce uniży się do Jego poziomu.

A o co chodzi z tą litanią? Zwróćmy uwagę, że w Litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa na końcu ma miejsce ważny dialog. Prowadzący litanię zaczyna wezwanie: „Jezu cichy i pokornego serca” – na które odpowiadamy: „Uczyń serca nasze według serca Twego”. Czyli o co się modlimy? O to żeby Bóg skruszył, uniżył i upokorzył nasze serca, aby mogły zniżyć się do poziomu nieprawdopodobnie uniżonego serca Jezusa. To prośba o to, aby Bóg na wiadome swoje sposoby oczyszczał mnie, upokarzał, uniżał, a wszystko po to, żebym potrafił kochać tak jak On. Dlaczego to może być niebezpieczne? Sformułowanie oczywiście odrobinę prowokacyjne, ale przecież mamy świadomość, że proces oczyszczenia serca do przyjemnych nie należy. Warto mieć świadomość, o co tak naprawdę prosimy Boga przez tę modlitwę. I warto mieć świadomość, że On to wołanie słyszy i bierze na poważnie 😉

Rozważanie wygłoszone 19.06.2020 r. na Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, na podstawie Mt 11, 25-30.

Niebezpieczna litania

 
 
00:00 / 17:15
 
1X