Kategorie
Słowo na co dzień

Jak żyć, Panie Boże?

Większość z nas z pewnością kojarzy słynne zapytanie, które usłyszał jeden ze znanych polskich polityków: „jak żyć, panie premierze?”. Warto często zadawać to pytanie zmieniając adresata. Zapytajmy się więc: „jak żyć, Panie Boże?”. Biblia jest wypełniona aż po brzegi odpowiedziami na to pytanie.

W dzisiejszym podcaście usłyszysz o tym, dlaczego kościoły nigdy nie będą pełne, czym się różnią księża od Chrystusa oraz czego mogą nas nauczyć nowi błogosławieni.

Serdecznie zapraszam!

Rozważanie wygłoszone 12.09.2021 r. XXIV Niedzielę Zwykłą, na podstawie Mk 8, 27-35.

Jak żyć, Panie Boże?

 
 
00:00 / 21:25
 
1X
 
Kategorie
Źródło i szczyt

ŹRÓDŁO I SZCZYT [#2] Czym jest Msza Święta? (cz. 2)

Kontynuujemy próbę odpowiedzi na tytułowe pytanie przyglądając się kolejnym pięciu określeniom Mszy Świętej, które możemy odnaleźć w Katechizmie.

W drugim odcinku serii ŹRÓDŁO I SZCZYT usłyszysz o tym dlaczego zawsze dziękuję wiernym za udział we Mszy Świętej, jaka jest różnica między rozumieniem a pojmowanie oraz co ja sądzę o szlaku na Szpiglasowy Wierch, piłce do kosza Spalding TF-250 i pizzy z ananasem, a co Kościół sądzi o tzw. „Komunii na rękę”.

W kolejnym podcaście tej serii podejmiemy się odpowiedzi na pytanie: dlaczego Eucharystia jest tak wyjątkowa?

Serdecznie zapraszam do słuchania!

Źródła:

  1. KKK nr 1090
  2. Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego nr 161
  3. Instrukcja Redemptionis Sacramentum nr 92
  4. Wypowiedź przewodniczącego Komisji Liturgicznej KEP bpa Adama Bałabucha – https://diecezja.legnica.pl/komisja-liturgiczna-episkopatu-komunia-na-reke-nie-jest-profanacja/

ŹRÓDŁO I SZCZYT [#2] Czym jest Msza Święta? (cz. 2)

 
 
00:00 / 30:20
 
1X
 
Kategorie
Źródło i szczyt

ŹRÓDŁO I SZCZYT [#1] Czym jest Msza Święta? (cz. 1)

Czym jest Msza Święta? Odpowiedzi na to pytanie warto poszukać w Katechizmie Kościoła Katolickiego, który podaje nam szereg określeń rzucających różne światło na rzeczywistość sakramentu Eucharystii.

W pierwszym odcinku z serii ŹRÓDŁO I SZCZYT usłyszysz o tym dlaczego na tytułowe pytanie nie da się w pełni odpowiedzieć, dlaczego liturgia to wehikuł czasu oraz poznasz pięć sposobów w jaki Kościół nazywa Mszę Świętą.

W następnym odcinku przyjrzymy się kolejnym pięciu nazwom, dzięki którym głębiej wnikniemy w tajemnicę Eucharystii. Zapraszam do słuchania!

ŹRÓDŁO I SZCZYT [#1] Czym jest Msza Święta? (cz. 1)

 
 
00:00 / 31:19
 
1X
 
Kategorie
Źródło i szczyt

ŹRÓDŁO I SZCZYT [#0] Wprowadzenie

Źródło i szczyt – za tymi dwoma obrazami kryje się przebogata rzeczywistość sakramentu Eucharystii. Zapraszam do nowej serii podcastów, w której będziemy uczyć się zarówno jak czerpać z tego niezgłębionego źródła oraz jak właściwie przygotować się do wchodzenia na wyżyny przeżywania każdej Mszy Świętej.

Seria „ŹRÓDŁO I SZCZYT” jest adresowana do każdego, kto chce pogłębić rozumienie Mszy Świętej, pragnie w sposób czynny w niej uczestniczyć lub też oczekuje ożywienia wiary w realną obecność Chrystusa w tym sakramencie.

W pierwszym nagraniu wprowadzającym w nową serię usłyszysz o tym czego nie potrafił mi wytłumaczyć pewien wykładowca w seminarium, co mają wspólnego sakramenty z grami planszowymi oraz dlaczego Eucharystia jest jak siłownia.

Zachęcam do udostępniania materiałów innym. Kolejny odcinek z serii będzie nosił tytuł „Czym jest Msza Święta?”. Serdecznie zapraszam do słuchania zarówno na YT, jak i Spotify, ApplePodcasts oraz GooglePodcasts.

ŹRÓDŁO I SZCZYT [#0] Wprowadzenie

 
 
00:00 / 26:54
 
1X
 
Kategorie
Słowo na co dzień

Co ksiądz czuje na Mszy?

Kiedyś odwiedzając jedną z rodzin podczas kolędy usłyszałem bardzo ciekawe pytanie: „co ksiądz czuje, kiedy odprawia Mszę Świętą?”. Odpowiedź na nie posłuży nam dziś do przyjrzenia się trzem wymiarom owocnego uczestnictwa w Eucharystii.

W podcaście usłyszysz o tym co ksiądz czuje na Mszy Świętej, dlaczego Eucharystia to nie teatr oraz jak w pełni wykorzystać nasze uczestnictwo w tym sakramencie.

Zapraszam do słuchania!

Co ksiądz czuje na Mszy?

 
 
00:00 / 21:38
 
1X
 
Kategorie
Fundamenty życia duchowego

Fundamenty życia duchowego [#3] UWIELBIENIE

W trzecim odcinku serii „Fundamenty życia duchowego” bierzemy na warsztat postawę uwielbienia.

Zgodnie ze strukturą całej serii najpierw doprecyzujemy sobie pojęcie uwielbienia, następnie zobaczymy jej pozytywne skutki, zmierzymy się z potencjalnymi trudnościami w jej praktykowaniu oraz otrzymamy kilka wskazówek dotyczących życia uwielbieniem na co dzień.

W nagraniu usłyszysz o tym czy Bóg to Król Julian do potęgi entej, któremu wystarczy żebyśmy Go wielbili na kolanach; co się Bogu należy oraz co możesz zrobić jak zbytnio nie lubisz piosenek uwielbieniowych.

Zapraszam do słuchania.

Fundamenty życia duchowego [#3] UWIELBIENIE

 
 
00:00 / 33:55
 
1X
 
Kategorie
Słowo na co dzień

Noworoczne obietnice

Pierwszy dzień nowego roku to czas, w którym myślimy nad postanowieniami, składamy sobie różnego obietnice – wszystko to ma służyć naszemu rozwojowi. I to jest ważne. Spróbujmy dziś jednak odwrócić nieco sprawę i spojrzeć na kilka obietnic, jakie Bóg składa względem nas.

W podcaście usłyszysz o trzech Bożych obietnicach oraz o tym dlaczego nie są to „obiecanki cacanki”.

Niech Cię Pan błogosławi i strzeże w nowym roku!

Rozważanie wygłoszone 01.01.2021 r. na Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki, na podstawie Łk 2, 16-21.

Noworoczne obietnice

 
 
00:00 / 17:46
 
1X
 
Kategorie
Słowo na co dzień

Zaskoczeni adwentem

Czwarta niedziela adwentu mogła nas zaskoczyć niczym niegdyś zima drogowców. Czy możemy coś zrobić, żeby końcówka adwentu okazała się dla nas owocna?

W podcaście usłyszysz o tym co jest trudniejsze niż umycie wszystkich okien w Nazarecie, dlaczego przed przyjęciem Chrystusa w Eucharystii mówimy „amen” a nie „dziękuję” oraz co to znaczy być aktywnie biernym.

Dobrego przeżycia końcówki adwentu!

Rozważanie wygłoszone 20.12.2020 r. na IV Niedzielę Adwentu, na podstawie Łj 1, 24-36.

Zaskoczeni adwentem

 
 
00:00 / 16:47
 
1X
 
Kategorie
Słowo na co dzień

Eucharystia jak złoto

Podejrzewam, że każdy z nas ma takie fragmenty Biblii, które gdy są czytane na liturgii, powodują automatyczne przestawienie się umysłowej wajchy: „a, to już znam”. Jednym z takich tekstów jest dobrze wszystkim znana przypowieść o talentach.

Jednak słowo Boże jest „żywe i skuteczne”, stąd zachęcam do świadomego przełączenia wajchy i wsłuchania się w nowy odcinek 🙂

W podcaście usłyszysz o tym jaką wartość ma Eucharystia i dlaczego nie jest to wartość nieskończona, czym jest wspominanie uobecniające oraz dlaczego warto zainwestować wysiłek w przygotowanie się do niej.

Serdecznie zapraszam.

Rozważanie wygłoszone 15.11.2020 r. na XXXIII Niedzielę Zwykła, na podstawie Mt 25, 14-30.

Eucharystia jak złoto

 
 
00:00 / 25:00
 
1X
 
Kategorie
Fundamenty życia duchowego

Fundamenty życia duchowego [#1] WDZIĘCZNOŚĆ

Jednym z najpiękniejszych, ale i najbardziej wyświechtanych fragmentów Biblii jest zdanie „Bóg jest miłością”. Dziś poznamy pewną drogę, która może nas doprowadzić do całkowicie nowego odkrycia tej prawdy w naszym życiu.

W Piśmie Świętym a szczególnie w listach Pawłowych znajdziemy zachęt do wzbudzania w sobie postawy wdzięczności, choćby w 1 Tes 5, 16-18 czytamy „w każdym położeniu dziękujcie, taka bowiem jest wola Boża względem was”. 

Nie chcemy mówić tutaj o uczuciu wdzięczności, które może pojawić się w różnych okolicznościach, szczególnie kiedy doświadczamy jakiegoś dobra od ważnych dla nas osób. Skupimy się na postawie wdzięczności, czyli działaniu naszej woli.

Czym jest postawa wdzięczności? To dostrzeżenie, nazwanie i podziękowanie za jakąś sytuację, wydarzenie, osobę. Istotne żeby to było coś konkretnego, ale niekoniecznie spektakularnego: rozmowa z kimś, wyczytana wartościowa myśl, smaczny posiłek, w miarę sprawny samochód, czy stabilne zdrowie. Przykłady można mnożyć w nieskończoność, ale niekoniecznie muszą to być sytuacje w pozytywne w naszym odbiorze. Warto dziękować także za upokorzenia, trudne osoby wokół nas czy przykre zdarzenie w drodze do pracy. Postawa wdzięczności przyniesie szczególnie wiele korzyści osobom, które dostrzegają w sobie roszczeniowość, zazdrość czy częste narzekanie. 

Najważniejszym skutkiem praktykowania postawy wdzięczności jest doświadczenie miłości Boga. Czyli praktyczne odkrycie, że wszystko co mam (a czasami nawet czego nie mam) jest skutkiem hojności Boga. Postawa wdzięczności będzie poszerzała nasza perspektywę widzenia dobra – zaczniemy dostrzegać, że w naszym życiu jest o wiele więcej dobra niż nam się mogło wydawać. To będzie rodziło radość serca, poczucie bycia obdarowanym i umiejętność docenienia tego co mam. Finalnie postawa wdzięczności prowadzi do jeszcze większego powierzenia się i zaufania Bogu. 

Można się zastanawiać dlaczego dziękować Bogu za coś co jest trudne, przykre, denerwujące? Po pierwsze dlatego, że coś początkowo dla nas nieprzyjemne w odbiorze w dalszej konsekwencji jest dla nas nie tylko dobre, a może i nawet zbawienne? Po drugie różne codzienne upokorzenia, niedogodności, trudności są dla uczniów Chrystusa okazją do tego żeby Go naśladować nie tylko w jego chwale, ale także w jego hańbie. Bardzo trafne jest też pytanie czy mamy za wszystko dziękować? Choćby za śmierć kogoś bliskiego? Nawet w tak dramatycznych okolicznościach warto wzbudzać w sobie wdzięczność. Zawsze kiedy dane mi jest towarzyszyć innym w ostatnim pożegnaniu ukochanych osób, zaczynam liturgię pogrzebową od zaproszenia uczestników żeby wzbudzić w sobie wdzięczność za tę osobę, za jej życie, za całe dobro, którego od niej doświadczyliśmy. W ten sposób możemy nawet w sytuacjach obiektywnie bardzo trudnych doświadczać dobroczynnych skutków postawy wdzięczności.

Warto ćwiczyć postawę wdzięczności na modlitwie. Szczególną porą na tego rodzaju modlitwę jest wieczór, kiedy można wykorzystać ciszę aby w obecności Boga spojrzeć z wewnętrznym dystansem na miniony dzień, ponazywać to wszystko za co warto podziękować i wzbudzić w sobie wdzięczność. Pomocą może być sporządzanie notatek, swego rodzaju „zapisków wdzięczności”. Jest też pewien szczególny moment w trakcie Euchrsystii (gr. „Dziękczynienie”), który dobrze wykorzystać na wzbudzenie w sobie postawy wdzięczności. To czas ofiarowania – kiedy kapłan składa na ołtarzu dary ofiarne, warto duchowo złożyć na ołtarzu także to wszystko, co przynoszę na modlitwę, za co chce wyrazić wdzięczność – i w ten sposób włączyć się w ofiarę dziękczynną składaną Bogu. 

Fundamenty życia duchowego [#1] WDZIĘCZNOŚĆ

 
 
00:00 / 39:19
 
1X
 
Kategorie
Słowo na co dzień

Tajny znak

Słucham dziś na okrągło kawałka „Tajne znaki” zespołu Luxtorpeda. Polecam gorąco nie tylko wspomniany numer, ale całą twórczość tej genialnej kapeli. Tytułowe tajne znaki to drobne gesty, widoczne i zrozumiałe dla kochanej osoby, takie jak: szminka na lustrze, kartka na lodówce, podrzucone w torbę ciastko do kawy. Dlaczego te znaki są tajne? Bo są bardzo proste, zwyczajne, codzienne. Dla kogoś z zewnątrz mogą kompletnie nic nie znaczyć, być niezrozumiałe, a nawet niezauważone. Odkodują je tylko ci, których łączy więź miłości. Tajne znaki odsyłają do miłości.

Ciekawa sytuacja ma miejsce dziś w Ewangelii – tłum domaga się od Jezusa jakiegoś znaku. Nie zauważają jednak, że rozmnożony chleb, którym się najedli był znakiem. Nie zauważają, że stojący przed nimi Jezus jest znakiem obecności Boga. Nie potrafią dostrzec tych znaków i nie rozumieją dlaczego Jezus mówi o sobie, że jest „chlebem”. Oczywiście Jezus mówi o sakramencie Eucharystii.

Eucharystia jest tajnym znakiem. Jest bardzo prosta i niepozorna: chleb łamiący się w rękach kapłana i kilka kropel wina. Dla kogoś z zewnątrz jest kompletnie nie zrozumiała. Ten znak rozpoznają tylko Ci, którzy kochają Chrystusa. Tajny znak Eucharystii odsyła do miłości Boga.

Dlaczego na Eucharystii nie ma tłumów? Bo tłumy nie widza, że mają wokół siebie mnóstwo znaków. Odkodować tajny znak Eucharystii jako znak miłości Boga jest w stanie tylko ten kto Go kocha.

Rozważanie wygłoszone 28.04.2020 r. na Poniedziałek III Tygodnia Wielkanocnego, na podstawie Ewangelii wg. św. Jana 6, 30-35.

Tajny znak

 
 
00:00 / 14:10
 
1X
 
Kategorie
Słowo na co dzień

Słowo i sakrament

„Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?” – mówią dziś uczniowie, po spotkaniu ze Zmartwychwstałym Chrystusem. Zastanawiam się, czy jest jakiś człowiek, który by nie chciał żeby jego serce „pałało” – czyli było przepełnione radością, pokojem, nadzieją? Szczególnie kiedy okoliczności zewnętrzne zdają się wsączać w nas lęk, niepokój i brak zaufania do Boga.

Rozważając scenę wędrówki uczniów do Emaus znajdziemy wskazówkę, która prowadzi do odkrycia, w jaki sposób można doświadczyć tego samego. Czytając ten fragment z pewnością zauważysz, co spowodowało tak niezwykłe poruszenie wnętrz uczniów: Chrystus wyjaśniał im Pisma i nakarmił ich połamanym przez siebie chlebem. Oczywiście jest to symbol Słowa Bożego i sakramentu Eucharystii.

Słowo i sakramenty – to są dwie rzeczywistości, których nie można od siebie oddzielać i które powodują, że nasze serce może być rozpalone od wewnątrz doświadczeniem spotkania z żywym Bogiem. Czytanie, rozważanie, modlitwa Słowem Bożym jest tak bardo ważne, bo to będzie rodzić w nas wiarę. Biblia mówi, że wiara rodzi się ze słuchania, a tym co się słyszy jest Słowo Boże. Dlatego tak bardzo zachęcam do tego, żeby już od rana „nasiąkać” słowami Biblii, a współcześnie mamy to naprawdę bardzo ułatwione, dzięki różnej maści aplikacjom. Słuchanie Słowa będzie rodziło w nas pragnienie spotkania się z Tym, o którym to Słowo opowiada. I w taki sposób Słowo odsyła nas do sakramentu. Sakramenty są dla nas tak cenne, ponieważ to są zewnętrzne, namacalne znaki potwierdzające, że spotkanie z Bogiem się dokonało. Uczestnicząc w Eucharystii mamy pewność, że tam spotykamy Boga, co więcej możemy się z nim zjednoczyć wręcz namacalnie przyjmując Go pod widzialną postacią chleba. Właściwe przeżyte spotkanie z Bogiem w sakramencie będzie w nas rodziło z kolei głębszą chęć poznawania Go, słuchania Jego słowa i rozeznawania Jego woli w codzienności. A to odsyła nas znowu do Słowa – i w taki sposób powstaje pewien krąg, cykl, poprzez Bóg będzie rozpalał nasze serca sobą i wszystkim tym, co niesie Jego obecność.

Nie można rozdzielać Słowa Bożego i sakramentów. To są rzeczywistości sciśle ze sobą powiązane: jedna prowadzi do drugiej, a druga odsyła znowu do tej pierwszej. Co się stanie kiedy je od siebie oderwiemy? Jeżeli poprzestaniemy na samym tylko czytaniu Biblii, może powstać pokusa traktowania jej jako cennego i wartościowego poradnika życiowego, jednego z wielu dostępnych. Bo znajdziesz tam wiele informacji odnośnie relacji, zarządzania finansami czy rozwoju osobistego. Słowo stanie się wtedy tylko jednym z wielu źródeł informacji „jak żyć”. Z drugiej strony, jeżeli poprzestaniesz na samym sakramencie, bez odniesienia do Słowa, prawdopodobnie będzie to bardzo płytkie przeżywanie go i zatrzymasz się jedynie na powierzchni, rycie, formie zewnętrznej. Będziesz korzystał z sakramentów, może nawet regularnie, ale szybko zauważysz, że one nic nie zmieniają w Twoim życiu. 

Słowo i sakramenty to pokarm, który jest dostępny dziś dla każdego. Jestem przekonany, że karmiąc się nimi będziemy zarażali innych – ale nie żadnymi wirusami – tylko radością, entuzjazmem, uśmiechem, autentyczną relacją z Bogiem. Bo to wszystko wypływa z serca pałającego obecnością Boga 🙂

Rozważanie wygłoszone 26.04.2020 r. na III Niedzielę Wielkanocną, na podstawie Ewangelii wg. św. Łukasza 24, 13-35.

Słowo i sakrament

 
 
00:00 / 16:53
 
1X